Skip to main content

Posts

Showing posts from June, 2013

Chcecie tiny?

Hei!
Już wtorek lub jak kto woli- dopiero wtorek. Przeżyliśmy kolejny dzień, który tak bardzo zbliża nas do wakacji! Mam dużo poprawek, mało czasu, jest gorąco... bardzo gorąco... innymi słowy jest ciężko. Znalazłam dziś i wczoraj dla Was trochę czasu i odpowiadałam na pytania... dziś z VIDEO :) Jak chcesz jeszcze o coś zapytać, lub zobaczyć odpowiedzi- KLIK! .Mam jeszcze małą chwilkę w przerwie na kolacje, wiec z przyjemnością odpowiem na twoje pytania.

Niedługo planuje zrobić tinychat i chciałam Was zapytać *czy wpadlibyście? Jeżeli będzie kilku chętnych to na pewno jeszcze w tym tygodniu go zorganizuję, więc piszcie w komentarzach :)

Teraz posiedzę sobie jeszcze chwilkę na sheinside ,poodpowiadam na Wasze pytania i idę robić referat z Religi. Tak, religii!

pa :)




Niezwykłe "nic"

Niezwykłe "nic"


Hej śpiochy!
Dzisiaj znowu mamy piękny dzień. Mówiąc piękny mam na myśli wszystko- słońce, deszcz, kwiaty, ludzie, zwierzęta , wiatr, piasek, chmury, radio, z którym witam się od 5 rano. Nie zależnie jaką mamy pogodę, dzień może piękny. Nie zależnie od pogody, dzień może stać się tym najlepszym. Nie zależnie od deszczu, w twoim życiu może pojawić się słońce. Wszystko zależy od ciebie... wszystko zaczyna się w Twojej głowie!


Co robiłam przez ten weekend i co robię?
Wczoraj zaczęłam dzień od aktywności fizycznej na zewnątrz. Później pomagałam w przygotowaniach grilla/kolacji dla gości, którzy mieli przyjechać... no właśnie "mieli". Nie przyjechali. Cała sytuacja była bardzo dziwna. My coś źle zrozumieliśmy, rozmawiając przez telefon i oni również. Wyszło na to, że my czekaliśmy na nich, a oni na nas... śmieszne nie? Nie ;) Tyle jedzenia, tyle "atrakcji" których przygotowaliśmy, tyle czasu który poświęciliśmy, poszło na... marne! Kolejny raz …

I love this time.

Hei!
Dzisiaj znowu spędziłam czas na rowerach. Od 8-15 na klasowej wycieczce rowerowej i kolejne kilka godzinek do 20 spędziłam z znajomymi. Jeździliśmy po pobliskich miejscowościach i zajechaliśmy na jakieś boiska sportowe. Najpierw obserwowaliśmy jak grają inni ,a później zaproponowano nam mecz. Dziwne w tym wszystkim było to, iż gdy zaczęliśmy grać, zgromadziło się wokół nas masę ludzi, których wcześniej nie było... chyba zapomnieliśmy, że przy ludziach mamy zachowywać się normalnie ;)


Plany na weekend? Juro mam skrócone lekcje i pewnie znowu pojadę z koleżankami na rower, ewentualnie pojadę z mamą na jakieś odzieżowe zakupy ;), bo słyszałam ,że H&M jest kilka interesujących ciuszków :) i okulary w C&A. Sobota- rano zapewne rowery ;), a popołudniu mam gości, więc będę mieć mało czasu. Niedziela- to pozostaje wielka niewiadomą... obym miała ją dla siebie :)


haha- zdjęcie pozostawić bez komentarza ;) :)


*A Wy jakie macie plany na weekend?

Wszystko na raz, znowu.

Cześć!
Już strasznie nie mogę się doczekać wakacji. Jeszcze tylko ok. 2 tygodnie , a ja ciągle zamiast "tylko" myślę "aż". Żeby o tym nie myśleć, nie mogę siedzieć w domu. Musze wyjść na zewnątrz, z koleżankami, na rolki, rower czy co kol wiek... tylko nie siedzieć i nie myśleć, że już nie wytrzymam :)
W weekend nic nie pisałam ponieważ byłam na wycieczce w Auschwitz-Birkenau. To bardzo ważna wycieczka w moim życiu i postaram się w niedługim czasie zdać z niej relacje, na blogu... ale najpierw muszę pozbierać myśli.







Ostatnio kilka czytelniczek pytało się mnie o adres, ponieważ chcą wysłać mi list! Taki ,który można dotknąć, poczuć, powąchać... zapamiętać. Ja widzę ogromną różnice pomiędzy rzeczami typu e-mail, a tradycyjną pocztą, dlatego też świadomość ,że ktoś chce poświęcić czas i wysłać list, daje mi takiego kopa ,że nie możecie sobie tego wyobrazić! Dziękuję Ci szczególnie Karina S. Twoje słowa- mód na moim sercu ;)

Pyśki!, już kończę z tym... tak właśnie z t…