Skip to main content

Francuskie śniadanie dla leniuchów" to wbrew pozorom nie przepis




"Francuskie śniadanie dla leniuchów" to wbrew pozorom nie przepis, a sposób jak zacząć dzień pysznie, szybko i w francuskim stylu. Mnie nigdy nie zadowalały zwykłe kanapki i zaczęłam kombinować... w obroty poszło gotowe ciasto, owoce/dżem, a nawet budyń. Cała filozofia polega na tym aby wyciąć dowolne kształty z ciasta francuskiego, nałożyć na nie dżem/owoce czy co tam lubicie, dokładnie skleić, by podczas pieczenia nic nam nie uciekło i piec przez ok 20 min w 180 stopniach (ja to zawsze robię na wyczucie). Z doświadczenia poradzę Wam, że dobrze zaopatrzyć się w taki wynalazek jakim jest papier do pieczenia i przykryć jak kołderką nasze pyszności... zapobiega to przypieczeniu grzbietu uniemożliwiając  wyrośnięcie.  :)




Czasem warto urozmaicić sobie śniadanie, by życie nie było tak monotonne ;) Ja próbuje temu zapobiec na każdy możliwy sposób. Mała odmiana a cieszy ;) 









Comments

Popular posts from this blog

Zbliżają się...

M oże jeszcze na to za wcześnie, może to lekka przesada, ale ja jestem już pogrążona w świątecznym klimacie. Dawno zaplanowałam już wszystkie potrawy wigilijne i świąteczne pyszności, w moim pokoju stopniowo dodaję bożonarodzeniowe akcenty i rozglądam się za prezentami. Nic na to nie poradzę, że święta to dla mnie najpiękniejszy moment w roku! Są dla mnie tak samo ważne jak wakacje, a może ważniejsze. Sama nigdy nie zastanawiałam się dlaczego tak jest, ale na samą myśl o choinkach na wystawach, śniegu, kolędach w radiu, kolejkach w sklepach, porannych hałasach z kuchni, świadczących o pieczeniu pierwszych ciast i pierwszych potraw na wigilię, sprawia, że mam dosłownie motylki w brzuchu, a uśmiech nie schodzi mi z buzi. Nigdy indziej w czasie roku, nie czuję się tak wyjątkowo, jak na święta Bożego Narodzenia- nigdy. Ani urodziny nie sprawiają mi takiej przyjemności, ani Wielkanoc, ani nawet wakacje. Każdy dzień jest inny, magiczny i wyjątkowy, każdy poranek wesoły, a każd

Chcecie tiny?

Hei! Już wtorek lub jak kto woli- dopiero wtorek. Przeżyliśmy kolejny dzień, który tak bardzo zbliża nas do wakacji! Mam dużo poprawek, mało czasu, jest gorąco... bardzo gorąco... innymi słowy jest ciężko. Znalazłam dziś i wczoraj dla Was trochę czasu i odpowiadałam na pytania... dziś z VIDEO :) Jak chcesz jeszcze o coś zapytać, lub zobaczyć odpowiedzi- KLIK! .Mam jeszcze małą chwilkę w przerwie na kolacje, wiec z przyjemnością odpowiem na twoje pytania. Niedługo planuje zrobić tinychat i chciałam Was zapytać *czy wpadlibyście? Jeżeli będzie kilku chętnych to na pewno jeszcze w tym tygodniu go zorganizuję, więc piszcie w komentarzach :) Teraz posiedzę sobie jeszcze chwilkę na sheinside ,poodpowiadam na Wasze pytania i idę robić referat z Religi. Tak, religii! pa :)